FELIETONMy, prości ludzie a zarazem niezwykli - więcej własnych przemyśleń!Monika Radzio
Irytują mnie ludzie których nie rozumiem. Bezczelne stwierdzenie? Nie jestem tolerancyjna? Nie wydaje mi się - choć może? - nie wiem. W każdym razie nie rozumiem pewnych ludzkich zachowań - pewnych zwykłych na pozór przechodniów, tamtej kelnerki, tamtego taksówkarza, tego polityka a nawet tych polityków. czyżby ograniczona możność patrzenia na świat mnie ogarnęła? Widzę tylko rzeczy które chcę zobaczyć?, choćby ktoś podstawił mi przed nos gotowe danie z ludzkich myśli i przepisem jak one powstały dla lepszego zrozumienia to i tak ich nie pojmę? Za dużo, zdecydowanie za dużo obserwuję. Ale to nie jest zwykłe gapiostwo czy też zboczenie tajnego detektywa. Tu chodzi o szczegóły. Może to po prostu znaczyć o pedantycznej dokładności. Może - ale nie znaczy - nie w moim przypadku. I to mnie męczy coraz częściej (ale jest coś co mnie męczy jeszcze bardziej).
Wydaję wyroki nieświadome, a mimo to wydając je czuję się jako reprezentant władzy - władzy być może bezużytecznej. Rozmyślam, często widzę rzeczy których w ogóle nie powinnam była widzieć czy te się ich domyślać. Nie jestem wścibska, nigdy bym nie śmiała się zapytać kogoś wprost o rzeczy, które przychodzą mi do głowy o danej osobie, tylko dlatego żeby zaspokoić swoje nie potwierdzone wizje. Wolę poczekać na dalszy bieg wydarzeń, rozwój ludzkiej psychiki. Nie mam prawa ich kwestionować, najmniejszych nawet gestów - wiem. W świecie materialnym ludzie pełnią pewną służbę z konieczności - jest ona naturalna - chcą żyć jak najlepiej. Dla jednych życie dostatnie, dla innych religijne są najwyższym tabu. Myślą o nim tak samo, zawsze pozostają świadomi lub nie świadomi i wiernie lub nie wiernie mu służą. I to jest to co mnie najbardziej męczy, drażni, wywołuje u mnie mdłości, nieprzyjemne dreszcze i zmarszczki na mojej twarzy. Niech sobie ten gatunek, Ci ludzie: ten biznesmen, ta modelka, ten fryzjer, ta kasjerka, ten gej a nawet ta dziwka, robią co chcą, ale niech myślą swoim rozumem, nie schematami, nie stereotypami, nie tym 'jak powinno' być - bo to co i jak powinno być zależy od Nas. To wszystko tworzymy My, prości ludzie a zarazem niezwykli. Mam dość typowych stwierdzeń, łatwych marionetek, działań ograniczonych nie wytłumaczonymi zasadami. Stwierdzenia typu: tego nie powiem bo nie wypada, tego nie zrobię bo się nie opłaca, z tego zrezygnuję bo będzie łatwiej e.t.c., nie są mi obce, choć staram się ich unikać - jestem po prostu leniwym buntownikiem.
Apeluję? - nie- za oficjalne i wyniosłe.
Upominam? - nie - nie jestem mędrcem czy Bogiem, chociaż z jednej strony nie ma nic złego w myśleniu, że jest się jednym z Bogiem, ponieważ jako dusze jesteśmy jakościowo Mu równi, ale nigdy nie staniemy się ilościowo tożsami z Najwyższym Panem i Władcą.
Przeklinam? - tak, wszystkich o ciasnych horyzontach, wszystkich bez wyobraźni, wszystkich bez marzeń, wszystkich, których nie rozumiem bo mnie irytują. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności ze treść felietonu. Opinie wyrażane w tekście są wyłącznie opiniami autora. Czekamy na Twoje opinie! A może też chcesz napisać jakiś felieton? Napisz do nas: redakcja@studiuj.pl |