Login:  
  Hasło:  
  Rejestracja    
studia
 
Katalog UczelniTrendy Kursy PrzeciekiJęzyki obceSłowniczek Kartki Finanse Spis zawodów  
Chcesz wiedzieć więcej? Bądź na bieżąco, podaj swojego maila

ROZWÓJ

Magisterka za pieniądze

Anna Siry

Z życia studenta, czyli rozmowy (nie)kontrolowane na temat pisania prac magisterskich na zamówienie


Co roku kilka tysięcy napisanych prac magisterskich nie jest autorstwa studentów, którzy przystępują do obrony dyplomu. Handel pracami dyplomowymi jest dużym problemem, z którym borykają się wszystkie uczelnie w Polsce. Władze uczelni, a także policja nie są w stanie powstrzymać osób, piszących na zlecenie, jak również studentów, którzy chętnie te prace kupują...

Parę tygodni temu w prasie ukazały się artykuły, dotyczące tejże sprawy, budzącej tak wiele kontrowersji. Zastanawiano się, czy należy karać również osoby, które piszą prace na zlecenie. Postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie z bliska i udać się na poszukiwanie osoby, która chętnie opowiedziałaby o tym, jak naprawdę wygląda sprawa kupowania i pisania prac.

Tomek, student IV roku Uniwersytetu Śląskiego, najlepszy na swoim wydziale

Z Tomkiem spotkałam się w lokalu położonym niedaleko uczelni. Dużo czasu  zajęło mi namówienie go  na wywiad. Wielokrotnie powtarzał, iż nie ma czasu na takie rozmowy, bowiem jest bardzo zajętym studentem. Bycie najlepszym na roku wymaga poświęceń- skomentował wesoło mój rozmówca.   

Studiuj.pl: - Kiedy wpadłeś na pomysł pisania prac i dlaczego podjąłeś się tego zajęcia? Czy to może była kwestia zarobków?

Tomek: - Każdy zdaje sobie sprawę, iż życie studenta w Polsce jest dość skomplikowane, by nie powiedzieć - trudne. Tak więc tę nietypową "pracę" rozpocząłem ze względu na brak pieniędzy, które pokrywałyby moje wydatki. To jest po prostu łatwy, czysty pieniądz. Jeżeli byłaby to kwestia dorobku naukowego i chęci pracy badawczej, to na pewno pisałbym na własne konto.

Studiuj.pl: - Ile już zdołałeś stworzyć takich prac w swojej  karierze studenckiej? Czy piszesz prace związane tylko z Twoją specjalizacją, czy także z innych kierunków?

Tomek: - Nie mam ich wiele, piszę obecnie szóstą pracę - dwie z jednego kierunku i cztery z drugiego.

Studiuj.pl: - Czy miałeś problemy ze znalezieniem osób, które chętnie powierzyłyby Ci pisanie swoich prac magisterskich? Czy może oni sami Cię znaleźli? Powiedz , jak przebiega taka transakcja?

Tomek: - Różnie to wygląda. Będąc jednym z najlepszych studentów na roku miałem okazję dostać wiele propozycji, nazwijmy je "niemoralnymi". Są nawet maturzyści, którzy szukają osób chętnych na biznes, zanim zaczną swoje studia. Najczęściej z takich usług korzystają osoby  na studiach zaocznych, które zarabiają kilka tysięcy miesięcznie i mogą sobie zafundować opłacenie "magisterki". Z drugiej strony, praca zawodowa zajmuje im tyle czasu, że nie są w stanie odwiedzić biblioteki, archiwum, bądź muzeum. Takie osoby zgłaszają się do mnie przez kogoś "zaufanego". Zazwyczaj zdarza się, iż ona sama wcześniej korzystała z takiej formy pomocy. Transakcja przebiega oczywiście bez żadnych formalności. Obydwie strony umawiają się na cenę oraz na termin napisania pracy. To wszystko - krótko i bezproblemowo. Takie prace oczywiście pisze się etapami, student musi konsultować z promotorem tok powstawania pracy. Zdarzyło się nawet, że musiałem udać się w podróż do Warszawy, po materiały do pracy magisterskiej. Oczywiście taka "wycieczka" była osobno opłacana...

Studiuj.pl: - Jak długo powstają Twoje prace dyplomowe lub zaliczeniowe? Takie pisanie musi  zajmować sporo wolnego czasu, nieprawdaż?

Tomek: - Muszę Cię zdziwić, bo , choć na pierwszy rzut oka wydaje się to niemożliwe,  mi udaje się stworzyć pracę magisterską w czasie od jednego do dwóch miesięcy! Wszystko zależy od ocenowych ambicji klienta i grubości jego portfela. Można nawet pracę magisterską napisać w dwa tygodnie i też będzie dobra.

Studiuj.pl:- Twierdzisz, że w dwa tygodnie może powstać praca magisterska? Nie wierzę...

Tomek: - To naprawdę jest możliwe. Choć wiadomo, że taka praca może zostać oceniona co najwyżej na ocenę dostateczną z minusem (śmiech).

Studiuj.pl: - Dla mnie to jest i tak kosmos. Moi znajomi twierdzą, iż pisali pracę magisterską około pół roku, a byli to również ambitni studenci. Poważnie zastanawiam się, jak może wyglądać jakościowo taka praca. Czy w tak krótkim czasie można stworzyć coś, aby dostać dyplom? Przecież praca magisterska liczy co najmniej 80 stron?!

Tomek: - Prace z humanistyki pisze się naprawdę szybko. Tak jak mówię, wszystko zależy od znalezienia materiałów. Pracę pisze się etapami, a dokładniej rozdziałami, które co pewien czas oddaję klientowi, aby mógł przedstawiać wyniki swojej pracy na seminariach u promotora.  

Studiuj.pl:- Ile pieniędzy są w stanie zapłacić studenci za pracę magisterską?

Tomek:-  Moje ceny są różne. Praca magisterska kosztuje u mnie od 1500 do 3000 złotych.

Studiuj.pl:-  To bardzo dużo pieniędzy!

Tomek:- Nie ma osoby biednej, która zgodziłaby się na taki układ. Takie interesy prowadzą tylko osoby bogate.

Studiuj.pl:- Czy czujesz się osobą spełnioną, jako prezes jednoosobowej "firmy"?

Tomek:- Wiesz nigdy się nad tym nie zastanawiałem....Z jednej strony tak, a z drugiej raczej nie jestem zadowolony z tego, czym się zajmuję. Piszę coś co jest dobre pod względem naukowym ( potwierdzają to zdobyte oceny i recenzje moich "tworów"), a z kolei nie mogę podpisać się swoim nazwiskiem - na co czasami  mam wielką ochotę.

Studiuj.pl:- Co sądzisz o osobach, które piszą prace na zlecenie?

Tomek:- Muszą to być na pewno solidni studenci, bądź osoby z wyższym wykształceniem. Sam nie wiem co o nich myśleć. Wiesz.... trudno mi jest krytykować własną osobę. Przy tak wielkim bezrobociu swoje zajęcie traktuję jako pracę - przecież nie kradnę tych pieniędzy!

Studiuj.pl:- Czy będąc w trudnej sytuacji kupiłbyś pracę?

Tomek:- Nie kupiłbym. 

Studiuj.pl:- A dlaczego by nie? Czy szkoda byłoby Ci pieniędzy? Czy może jesteś perfekcjonistą, który zawsze musi wszystko zrobić sam?

Tomek:- Obecnie na napisanie pracy magisterskiej student ma 2-3 lata, bowiem seminaria zaczynają się dopiero na trzecim roku. Naprawdę można znaleźć czas na jej napisanie.

Nawet gdybym mógł szastać pieniędzmi na  prawo i lewo, to nie skusiłbym się na kupno takiej pracy. Wydaje mi się, iż wszystko zależy od mentalności studenta. Ci ambitniejsi, dla których studia mają jakąś wartość, będą na pewno chcieli być autorami swoich prac. Jestem raczej perfekcjonistą....wszystkiego muszę sam dopilnować.

Studiuj.pl:-  Czy znajomi wiedzą, czym się zajmujesz?

Tomek:- Tak, ale tylko wąska grupa, powiedzmy: osoby zaufane.

Studiuj.pl:- Czy zastanawiałeś się kiedyś nad umieszczeniem swojego ogłoszenia w gazecie?

Tomek:- Nigdy, to zbyt ryzykowne.

Studiuj.pl:- Czy masz znajomych, którzy również piszą prace na zlecenie?

Tomek:- Na szczęście- nie. Nie miałem okazji  poznania  takich osób, chociaż wiem, że są.

Studiuj.pl:- Jakie masz plany po skończeniu studiów?

Tomek:- Chciałbym zrobić doktorat i ewentualnie pozostać na uczelni. Po historii ludzie w Polsce nie mają zbyt dużo perspektyw. Może więc wyjadę na stypendium. Zobaczymy...

Studiuj.pl:- Jak jeszcze długo będziesz przyjmował zlecenia?

Tomek:- Wydaje mi się, iż ostatnią pracę napiszę na piątym roku studiów. Potem może nastąpić brak kontaktów z uczelnią. Nowe życie, znajomi....

Studiuj.pl:- Co myślisz o karaniu osób, które piszą pracę za pieniądze?

Tomek:- Wydaje mi się, iż ten problem wygląda podobnie, jak z łapówkami. Można się godzinami zastanawiać, czy karać tego człowieka, co daje, czy tego, co bierze. Oczywiście jestem za karaniem, chociaż mam cichą nadzieję, że mnie to nigdy nie spotka : ). Chodzi mi o to, że przez takie osoby jak ja,  po Polsce chodzą matoły z wyższym wykształceniem...

Studiuj.pl:- Dlaczego jesteś tak bardzo krytyczny wobec tych osób?W życiu zdarzają się przeróżne sytuacje. Nie wszystko przecież  zależy od nas samych?

Tomek:- Hmm, może i masz rację, ale moi klienci byli i są leserami, którzy mając pieniądze mogą kupić sobie dokładnie wszystko. Nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy, aby ktoś do mnie podszedł i poprosił o pomoc w pisaniu pracy. To byłaby wtedy taka koleżeńska przysługa, tzn. za friko  :)

Studiuj.pl:- Na zakończenie naszej rozmowy chciałabym się dowiedzieć, ile szacunkowo osób zajmuje się pisaniem prac magisterskich na Uniwersytecie Śląskim?

Tomek:- Jest mi trudno na ten temat coś powiedzieć, bo raczej mało osób się tym chwali. Mogę Ci powiedzieć, iż na moim wydziale jest ich około 6-8. Niestety, ale już więcej na ten temat nic nie powiem. To moja tajemnica zawodowa : )

Studiuj.pl:- W takim razie dzięki za rozmowę.

Tomek:- Nie ma sprawy. Polecam się na przyszłość :>

Studiuj.pl:- Po pierwsze- nie studiuję historii, a po drugie ja też jestem ambitną studentką...



Z Tomkiem rozmawiała nasza reporterka Anna Siry      

 

Co sądzisz o działalności Tomka? Czy uważasz, że możemy oceniać moralność jego zajęcia? Czy jest w ogóle możliwa walka z tym procederem? A może znasz podobne transakcje wśród swoich znajomych? Napisz do nas, czekamy na Twoją opinię!

 

 

 



 

 

 
   Rozwój
   Rankingi
   Kursy
   Testy
   Matura
   Syllabusy
   Olimpiady
   Ściągi
   Zestawy
 
Czy naprawdę zasługujesz na miano studenta?
Tak, to moje marzenie
Dążę do tego
Czasami się nad tym zastanawiam
Nie wiem
Spoczko hiphop ziomal
KontaktOchrona prywatnościPartnerzy
O nasReklama
Copyright 2004 by studiuj.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone